Struktura Świadomości oczami Sigmunda Freuda

struktura świadomości

Kolejny piątek w naszej strefie tematycznej #PsycheFriday, czas zacząć.

Dzisiejszym bohaterem psychologicznych rozważań będzie Sigmund Freud. Tak zapewne ten pan w mniejszym lub większym stopniu się tobie kojarzy z psychologią.

Może nawet wspomnienie Freuda wywołuje w Tobie przyspieszone tętno i zaczerwienienie twarzy z powodu zamieszania.
Ale spokojnie nie będziemy się skupiać na popędzie seksualnym w tym wpisie.

Świadomość a nieświadomość.

Aby można było mówić o bieli, musimy dostrzegać czerń

Czasy Sigmunda Freuda, to okres gdzie ludzie jako gatunek już dawno zeszli z drzew. Po to by twardo stąpać po ziemi.

Były czasy starożytne, gdzie pierwsi filozofowie próbowali tłumaczyć życie i postępowanie ludzkie.

Nie mniej taką elementarną strukturę aparatu psychicznego człowieka stworzył przodownik ruchu psychoanalitycznego Sigmund Freud.

Choć od czasów Sigmunda koncepcje na temat funkcjonowania psychiki ludzkiej uległy wielkim przemianom i zmianom założeń.

To i tak podstawowa struktura świadomego i nieświadomego myślenia człowieka jest nadal autentyczna i funkcjonalna.

Nieświadomość i świadomość to dwie siostry tworzące razem spójną psychikę ludzką.

Nieświadomość – niezmierzona głębia ludzkiej nie-myśli.

Trudno się mówi o części naszego funkcjonowania umysłowego, w którym znajdują się nasze wyobrażenia, które logika i nasz świadomy rozum wypiera. Jednocześnie mają one dla nas emocjonalne znaczenie, więc znajdują miejsce w naszej nieświadomości.

Nieświadomość wedle Freuda choć on sam nie jest prekursorem te określenia cechuje się kilkoma cechami.

Niezaprzeczalność

Wyrażenia znajdujące się w nieświadomości według Freuda nie są wzajemnie sprzeczne. Wyobrażenia te zróżnicowane są jedynie po przez natężenie ładunku emocjonalnego jakie dla siebie niosą.
To znaczy, że obraz starszego człowieka biegającego po boisku może mieć dla nas większe znaczenie, niż my siedzący w pięknej limuzynie w towarzystwie atrakcyjnych osób.

Starzec może być reprezentacją naszego ukochanego dziadka, z kolei nasza nieświadoma część nie potrzeba wartości w innym znaczeniu niż emocjonalna.

Bezczasowość

Nasza nieświadomość nie zna pojęcia czasu czy też linii czasu. Chronologia jest obca tej części funkcji umysłowej. Zarejestrowane w dzieciństwie fakty, obrazy, dźwięki, zapachy mają taką samą wartość znaczeniową, co odczucia zarejestrowanie w teraźniejszości.

Brak odniesienia do rzeczywistości

W nieświadomości nie istnieją zależności natury logicznej. Nie funkcjonuje pojęcie racjonalności. Przechowywane w nieświadomości informacje, wyobrażenia mają charakter absurdalny. Dostęp do pokładów nieświadomych mamy czasami w marzeniach sennych.
Więc rozumiesz o co mi chodzi. Pewnie nie raz śnił ci się fioletowy kot jadący na różowym psie po pistacjowej trawie, który goni granatowego krokodyla. Prawda?

Cóż nie zagłębiajmy się w ten absurdalny opis snu bo zaraz wyjdzie że jestem osobnikiem o skłonnościach psychopatycznych. 🙂

Chciałem jedynie zobrazować ci niespójność nieświadomych wyobrażeń z rzeczywistością.

Proces pierwotny

Nie bylibyśmy ludźmi jak byśmy nie próbowali usystematyzować, absurdalne i nie systematyczne procesy naszych funkcji psychicznych. Sigmund, też dorzucił swoje ludzkie, świadome wyobrażenie niewyobrażalnego. Proces pierwotny to cecha nieświadomości w której zachodzą  pewne relacje zależności,w którego skład wchodzą dwa mechanizmy przemieszczenie i kondensacja gdzie przemieszczenie pozwala stłumić ukryte w nieświadomości wyobrażenia, które są nieakceptowalne dla umysłu. Jest to swoisty mechanizm obronny pozwalający nieświadomości stłumić nieakceptowalną energię umysłową. Z kolei kondensacja wzmacnia te wyobrażenia, które mogą a nie powinny zaniknąć w głębi nieświadomości. Jest to proces równoważący i bilansujący trud wynikający z przemieszczenia.

Świadomość – ja to wiem, że żyje

Wyjdźmy z tego głębokiego kanału nieświadomości na pokład niezbadanej pod względem ilościowej i jakościowej świadomości.

Większość źródeł podaje, że jest to podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym zdajemy sobie sprawę z procesów wewnętrznych zachodzących w naszym organizmie. Jak również zdajemy sobie sprawę z procesów i zjawisk zachodzących w naszym zewnętrznym otoczeniu.

Mówiąc kolokwialnie świadomość jest tym co odróżnia nas od zwierząt. My wiemy że myślimy i że wewnątrz naszego ciała, zachodzi miliardy niezliczonych operacji chemiczno-fizyczno-psychicznych. Jak również zdajemy sobie sprawę, że jest deszcz, który pada i, że jak nie rozłożymy parasola lub nie schowamy się pod dachem to będzie padał na nas.

Tego, Ja, oraz Nadja – czyli układanka Sigmunta

W naszej świadomości znajduje się nasza osobowość. Osobowość to nic innego jak system operacyjny naszego genialnego ciała. Sigmund Freud ten psychoanalityczny konstruktor struktury naszej osobowości wyróżnił trzy elementy tego konstruktu.

  • Tego (ID) – Czyli nasz pierwotny konstrukt psychiczny.

To nasza pierwotna składowa osobowści. Trzon, w którym znajduje się cała składowa osobowościowa. To pierwotny konstrukt tworzy się według Sigmunda już w łonie matki. I jest swoistym inkubatorem dla dwóch pozostałych składowych części osobowości. Id to zestaw impulsów natychmiastowej gratyfikacji i zaspokajania potrzeb. Id jest reprezentacją szeregu wewnętrznych doznań realizowanych na poziomie fizjologicznym. Nie interpretuje żadnych obiektywnych doznań. Samo w sobie nie potrafi analizować i reagować na przyrosty energii psychicznych powstały w wyniku różnych doznań. No najmniej dojrzała część naszej świadomości. Sposób działania Id opiera się o zasadę przyjemności, która za pomocą różnych mechanizmów odruchowych stara się natychmiast zredukować napięcia wynikające z tych energii.

  • Ja (Ego)

Wiemy już jak dzięki Id kompulsywnie i odruchowo niczym dziecko staramy się podążać przez życie. Wiesz prawdopodobnie z doświadczenia, że dziecko w złożonym świecie nie jest w stanie samodzielnie egzystować. Dziecko potrzebuje osoby dorosłej by zapewniała mu bezpieczeństwo w zakresie bardziej złożonych procesów, chociażby takich jak zdobywanie pożywienia czy bezpieczeństwo. Dziecko ma słabo rozwinięte Ego czyli w początkowej fazie rozwoju osobowościowego nie wiemy co to znaczy Ja.

Freud, sądził że zaspokajanie potrzeb człowieka sięga szerszych zakresów niż kompulsywne popędowe potrzeby. Więc aby jednostka ludzka mogła funkcjonować w szerszym znaczeniu potrzebuje konstruktu ego. Czyli zakresu interpretacji psychicznej, która oparta jest o zasadę rzeczywistości. Ego to swoisty projektant, planujący zaspakajanie potrzeb organizmu w oparciu o analizę otaczającej rzeczywistości. Jest to swoisty proces wtórny, który kompetencyjne wykracza po omawianego procesu pierwotnego realizowanego przez Id.

  • Nad-Ja (Super Ego)

Moje Ego karmi moje Id poczuciem spełnienia co redukuje negatywne napięcia. Ego sądzi, że jestem fajny bo dzielę się swoimi spostrzeżeniami na blogu rafalwielgu.eu.

Twierdzi, że to super dzielić się swoją wiedzą i że to jest w porządku mieć takie odczucia.

I tu w konflikcie odzywa się Superego obrońca moralności. To konstrukt naszej osobowości wykształcony na etapie socjalizacji. To część osobowościowa, która funkcjonuje w oparciu o dążenie do doskonałości, poparta moralnością.

To konstrukt najpóźniej rozwijający się w osobowościowym rozwoju ludzkim.

Dlatego moje Nad-Ja opierdziela me ego, że to niemoralne i nie fajne chwalić się swoimi umiejętnościami. To nic nadzwyczajnego dokonywać opisu nurtu psychoanalitycznego. Od czasu Freuda napisano setki publikacji na ten temat itd.

Widzisz i pewnie dostrzegasz tą nieustanną walkę pomiędzy Ego i Super Ego, która decyduje o tym kim jesteśm, co robimy a czego nie jesteśmy w stanie zrobić.

Czas na happy end

Od czasu Sigmunda Freuda naprawdę spojrzenie na psychologię i wnętrze ludzkie wiele się zmieniło i za pewne w przyszłości wiele się zmieni. Sądzę jednak, iż psychoanalityczny nurt jest w stanie uzmysłowić nam i usystematyzować proces poznawczy dotyczący naszego funkcjonowania.

Osobiście, sądzę że inne spojrzenie z punktu psychologii społecznej lub inne nurty psychologii są bardziej praktyczne w zastosowaniu w obecnym czasie. Pokuszę się jednak o stwierdzenie, że narzędzia psychologiczne wywodzące się z nurtu psychoanalizy skutecznie i praktycznie się sprawdzają w procesie poznawania działań i reakcji zwłaszcza dzieci i młodzieży.

Skoro czytasz te słowa gratuluje wytrwałości i obiecuje, że to ostatni z serii #PsycheFriday wpis o tak długiej konstrukcji. Życzę wielu owocnych przemyśleń i do przeczytania za tydzień.

 

Dodaj komentarz